Zacznijmy od tego, że jestem wkurwiony.
Prostowałem przez godzinę włosy (nie mam wcale takich długich, więc nie wiem dlaczego zajmuje mi to tak dużo czasu)... a tu nagle okazuje się że nie.
Nie spotykamy się dzisiaj.
Bo Domi coś nie pasuje.
Noż....... mogła dać znać wcześniej to bym się nie bawił w salon kosmetyczny.
I jeszcze na dodatek dała mi znać przez Madzię.
Na domiar złego, ta zdzira cały czas bezczelnie siedziała na en-ce.
A mam zdzirę w dupie...

Tydzień temu nie spotkaliśmy się z mojego powodu, ale przecież to nie moja wina bo byłem chory...
Z resztą mniejsza z tym

Niech się wali na cycyki, ważne żeby tylko nie zawiodła mnie w związku ze studniówką.
Poza tym wkurwił mnie Tomaszek.
Co on sobie myśłi!?
Miał mi wczoraj napisać smsa o której się widzimy.
A skończyło się na tym, że napisał mi na gg czy poniedziałek mi pasuje.
A mam go gdzieś! Nie odpisałem.
To w końcu on ma te 24 lata, a nie ja, więc jemu powinno bardziej zależeć na tej znajomości (Tomaszek to ktoś inny niż ten mój "były" ze wpisów poniżej).
Tak, zdaję sobie z tego sprawę, że z takim stostunkiem pewnie nie prędko kogoś znajdę
I want to be rich and I want lots of money
I don’t care about clever I don’t care about funny
I want loads of clothes and fuck loads of diamonds
I heard people die while they're trying to find them
-
Bezimienny:
Pokaż wszystkie (1) ›